ks. Paul Feja 1871-1944

ks. Paul Feja
ks. Paul Feja

Ks. Paul Feja urodził się 9 marca 1871 roku w Namysłowie (woj. opolskie). Początkowo pracował jako proboszcz w nieistniejącej już miejscowości Klucznik na opolszczyźnie. W 1918 roku ks. Feja został ustanowiony proboszczem osieckiej parafi. W latach 1907-1920 był dziennikarzem berlińskiego dziennika "Der Tag", na łamach którego m.in w 1914 roku skarżył sie na swoją wrocławską diecezję, w której wg Feji panował największy w Niemczech podział wśród katolików, Feja był znany w środowisku katolickim ze swojego zaangażowania politycznego i często był określany pro-niemieckim kapłanem. 

Ks. infułat Michał Lewek w swoim opracowaniu poświęconym plebiscytowi na Górnym Śląsku, podkreślił, że można znaleźć najróźniejsze grupy i podziały wśród niemieckich duchownych. Według niego, zaledwie o kilku kapłanach można było powiedzieć, że "sprzedali swoje ciało i duszę reżimowi pruskiemu" oraz, że Ci "nie cieszyli się dużą popularnością i uznaniem nawet wśród swoich niemieckich kolegów". Wśród tych kapłanów Lewek wymienia m.in księży Feję, Rasseka i Niesiołowskiego. nazywając ich "germanizatorami w sutannach". 

Fakt ten potwierdzają artykuły zamieszczone w "Polaku" wydawanym na początku XX wieku w Katowicach. 30-go maja 1912 roku na pierwszej stronie, "Polak" opublikował artykuł zatytuowany "Ks. Feja tryumfuje". Opisuje on przebieg procesu, który odbył się 22 maja 1912 roku w Kluczborku przeciw redaktorowi gazety J. Bednorzowi. Otóż w lutym 1912 roku Feja zamieścił artykuł w "Schles. Ztg." o ostatnich wyborach do parlamentu na Górnym Śląsku. "Cieszył się w nim z klęski Polaków i twierdził, że nareszcie polscy górnoślązacy przejrzeli i nie wierzą już bałamuctwom przywódców polskich i ich gazet". W artykule Feja zarzucał także duchowieństwu, szczególnie zakonnnemu, organizowanie pielgrzymek do polskich sanktuariów m.in w Alwernii. Na ostry artykuł ks. Feji odpowiedziała gazeta "Prawda" ukazująca się w Oleśnie. Redaktorem naczelnym "Prawdy" był wówczas wspomniany J. Bednorz. Artykuł ten stanął w obronie polskiego duchowieństwa katolickiego i odpierał zarzuty Feji. Artykuł zakończony został sformułowaniem nawiązującym do końcowego artykułu Feji: "Tacy Fejowie napełniają nas obrzydzeniem". To określenie oburzyło ks. Feję i zdecydował się on złożyć wniosek o obrazę w prokuraturze w Bytomiu. Ta jednak wniosek ten odrzuciła. Feja jednak nie zrezygnował i skierował kolejny wniosek, tym razem do prokuratora w Kluczborku, który go przyjął i zaakceptował. Podczas kilku rozpraw w których Feja wystepował jako "skarźyciel poboczny" obrońca Bednorza podawał różne wnioski m.in. o przesłuchanie wikariusza generalnego Archidiecezji Wrocławskiej, czy też odczytanie artykułów Feji z innych niemieckich gazet, które często również ostro potępiały Feję. Wnioski te jednak za każdym razem sąd odrzucał. Prokurator twierdził w procesie, że nie będzie się zajmował polityką na Górnym śląsku, a jedynie treścią artykułu opublikowanego przez Feję i "Prawdę". Głównym argumentem prokuratora było to, iż Feja w swoim tekście krytykował ogólnie księży galicyjskich, a "Prawda" opublikowała materiał atakujący Feję osobiście. Po wystapieniu prokuratora głos zabrał również ks. Feja. Twierdził on, że "walczy z wielkopolską agitacją razem z ks. Raskiem i dlatego tak polska prasa na niego uderza". Dalej Feja tweirdził, że "jeżeli uderzył przeciwko duchowieństwu galicyjskiemu, to uczynił to dlatego, iż postepowanie galicyjskich ksiezy szkodzi wierze katolickiej, a podszczuwanie przez księzy galicyjskich uprawiane psuje stosunek polskich parafian do księży śląskich". Ostatecznie sprawę wygrał ks. Feja. 

W innym, wcześniejszym wydaniu "Polaka", bo z 30 sierpnia 1906 roku w artykule "Przeciwko pielgrzymkom ludu polskiego" Feji zarzucono, że "bezczelnie rozpisuje się o tem [pielgrzymkom do Polski] w organie centrowców śląskich "Schlesische Volkszeitung". Dalej jest on określany jako "ksiądz górnośląski, sprusaczone dziecko ludu polskiego". W artykule zarzuca się Feji, że atakuje polski ruch narodowy, gazety i duchowieństwo polskie, a społeczeństwo górnośląskie przedstawia w jak najgorszym świetle. "O ludzie naszym powiada, że nie ma zrozumienia dla odwiecznych prawd religii naszej, lecz oddaje się beztreściwej uczuciowości religijnej". 

Po objęciu stanowiska proboszcza w Osieku działalność agitacyjna i dziennikarska Feji osłabła, a z czasem jej zaprzestał. Nie mniej wyrobił sobie on dość solidną opinię antypolskiego księdza oraz kapłana mocno zaangażowanego w życie polityczne kraju - często określanego mianem "księdza rządowego". 

Feja zmarł w Osieku 14 lipca 1944 roku i został pochowany przy osieckim kościele.

 

 

Opracował Marek Mazur na podstawie:

Gunnar Anger, Feja Paul, Biographisch-Bibliographisches Kirchenlexikon, www.bautz.de/bbkl

James E Bjork, Neither German nor Pole : catholicism and national indifference in a Central European borderland, The University of Michigan Press, 2008

Polak, Nr 104, 30 sierpnia 1906

Polak, Nr 64-65, 30 maja 1912