Jan Bernard Lange 1817 - 1881

Jan Lange
Jan Lange

Do pocztu znakomitych Osieczan postanowiłem dodać znanego XIX-wiecznego drukarza - Jana Bernarda Langego. Lange, urodzony w Osieku, zasłynął jako założyciel pierwszej drukarni w Gnieźnie i jeden z najznakomitszych 'ojców druku' w Wielkopolsce. Wydanych zostało o nim kilka prac. Poniżej prezentuje jedną - autorstwa Tadeusza Panowicza, opisującą jego życie i zasługi:

190 rocznica urodzin gnieźnieńskiego wydawcy 

W pierwszej połowie XIX wieku, po okresach wojen i wielkim pożarze, który wybuchł  27 maja 1819 roku, rozpoczęła się odbudowa Gniezna. W tym tak trudnym dla gnieźnian czasie, kiedy wszystko trzeba bylo zaczynć od nowa, w mieście pojawił sie człowiek, który sprawił, że w drugiej połowie tego stulecia Gniezno - obok Leszna - stało się jednym z centrów wydawniczych w Wielkopolsce.

A wszystko zaczęło się przypadkowo, gdy w 1840 roku do Gniezna przybyl drukarz Jan Bernard Lange. Otrzymał on bowiem od swego pracodawcy Ernesta Gunthera polecenie, aby uruchomił filie leszczyńskiej drukarni i księgarni. Początkowo skłaniał sie ku Trzemesznu, ale tam już działała księgarnia i drukarnia Gustawa Oławskiego, więc do utworzenia filii przystąpiono w Gnieźnie.

Jan Bernard Lange urodził się 21 września 1817 roku na Śląsku, w Osieku koło Strzegomia, w rodzinie Franciszka i Anny z Jungów. Dzieciństwo raczej miał smutne, bo w wieku sześciu lat został sierota, a obowiązki rodziców przejął jego starszy brat Antoni, który w roku 1827 otrzymał dyrygenturę chóru w Kaliszu. Tu mały Jan Bernard ukończył szkołę wydziałową. Właśnie w Kaliszu po raz pierwszy zetknął się z drukarstwem, przez pięć lat odbywając praktykę w księgarni Tomasza J. Jenisza (litograf, księgarz, wydawca). Po kilku latach bracia przeniesli się do Wroclawia, gdzie Antoni otrzymał posadę nauczyciela muzyki. Jan Bernard wkrótce Wrocław opuścił i trafił do Leszna, do księgarni E. Gunthera i tu dalej poznawał tajniki drukarstwa.

W 1840 roku przybył do Gniezna, aby zorganizować wspomnianą filię. Po rocznych przygotowaniach rozpoczęła ona działalność jako pierwsza drukarnia w dziejach miasta. Nową oficyne początkowo umieszczono w nieistniejacym dzisiaj budynku na narożniku ulicy Franciszkanskiej i Rynku (w domu panny Koperskiej). Później zakład przeniesiono do domu numer 7 przy Rynku (kamienica Kuglerów). Widać szef był zadowolony ze swego przedstawiciela, bo już w następnym roku (1842) uczynił go kierownikiem gnieźnienskiej placówki. Jednak marzeniem Langego było posiadanie własnej firmy. Niestety, na przeszkodzie stanął brak odpowiednich zasobów finansowych. Tymczasem zupełnie przypadkowo ówczesny arcybiskup gnieźniensko-poznański - Leon Przyluski, z własnej inicjatywy zaproponował dość pokaźną pożyczkę, która wystarczyła na wykupienie wydawnictwa od Gunthera.

Właścicielem firmy został 15 września 1849 roku, której nadał nazwę „J. B. Lange Księgarnia i Drukarnia w Gnieźnie". Wkrótce wydawnictwo okrzepło. Do drukarni zakupiono nowe maszyny i wprowadzono litografię. Przy księgami zaś powstały: antykwariat, skład nut i dewocjonaliów oraz wypożyczalnia książek polskich, niemieckich i francuskich. Znacznie też zaczęły wzrastać dochody firmy. Dużych pieniędzy przysporzył druk niezmiernie popularnej książeczki do nabożeństwa zwanej „Duninem" (ułożona na polecenie arcybiskupa Marcina Dunina). Na jej druk miał dwudziestoletnie prawo wyłączności, a modlitewnik kupowany był niczym ciepłe bułki. Dzięki temu szybko spłacono zaciągnięty dług, aż  wywołało to zdziwienie samego arcybiskupa, który stwierdził, że po raz pierwszy zdarzylo mu się odzyskać pożyczone pieniądze tak punktualnie!

W związku ze swoją wybitnie propolska działalnością wydawniczą często mial konflikty z władzami pruskimi. Dwa miesiące po tym, jak został właścicielem firmy, ożenił się z Joanną Wnukowską (listopad 1849). Z ich związku urodziła się piątka dzieci: Romuald, Tadeusz, Maria, Jadwiga i Michał. Po śmierci ojca Romuald wraz z matką dalej prowadzili firmę. Niestety, Romuald zmarł dość młodo, w 1892 roku. Joanna zas okazala się nie tylko dobrą żoną, ale także zdolną i energiczną współpracownicą, co zaowocowalo szybkim rozwojem firmy. Działalność wydawniczą drukarni Langego charakteryzowaly między innymi takie pozycje, jak M. Dunina Książka do nabożeństwa dla mężczyzn i kobiet (każda miała kilka wydań), F. Antoniewicza Historia polska w zarysie (cztery wydania), J. Laskiego Liber beneficiorum archidiecezji gnieźnieńskiej (1880-1881), K. Lodzia-Czarneckiego Herbarz Polski (1875), I. Polkowskiego. Katedra gnieźnieńska (1874) i tegoż autora Mikołaj Kopernik (1875). Drukowano też czasopisma, jak: „Rok Wiejski" (1860), urzędowy „Tygodnik Gnieźnieński. Gnesener Kreisblatt" (od 1850), „Pszczelarz" (1888-1893), „Witkower Kreisblatt" (1888-1893), „Wiadomości Księgarskie i Wydawnicze" (1889-1891). W roku 1874 ukazała się Pamiątka 25-letniego jubileuszu firmy J. B. Lange ofiarowana Pryncypałowi przez współpracowników.

Jan Bernard Lange zmarł 30 stycznia 1881 roku. Należał wtedy do najaktywniejszych wydawców polskich w Wielkim Księstwie Poznańskim. Został pochowany na cmentarzu św. Piotra w Gnieźnie, a mowę żałobną wygłosił ksiadz Apolinary Tłoczyński.

Po jego śmierci w wydawnictwie „J. B. Lange" ukazało się dzielo J. Korytkowskiego Prałaci i kanonicy katedry metropolitalnej gnieźnieńskiej. Firma, dzięki niespożytej energii wdowy Joanny, przetrwała do roku 1933. Nie zmogły jej ani Kulturkampf, ani Hakata. W 1933 roku nową włascicielką została wnuczka Jana Bernarda - Zofia Kozłowska i pod własnym nazwiskiem otworzyla księgarnię, która istniala do wybuchu wojny.

Tadeusz Panowicz, Wineta – Pismo Biblioteki Raczyńskich, nr 3 (44) 2007

 

Zdjęcia: Wspomnienie o półwiekowym istnieniu księgarni i drukarni J.B Lange w Gnieźnie poświęcone pamięci jej założyciela Jana Bernarda Langego (1817-1881), B.J.K. 1899 Gniezno