Historia kościoła

Pierwsze wzmianki o kościele parafialnym Beatissimae Mariae Virginis (NMP) w Osieku, pochodzą z roku 1315. Inne źródła jako datę pierwszej wzmianki podają rok 1350, w którym to odbyła się konsekracja świątyni. Kilka dziesięcioleci później wspomniano o kościele w dokumentach kupna Osieka przez Benedyktynki z Lubomierza.

Dalsze wzmianki pochodzą z roku 1602, kiedy to zakazano władzom lokalnym w Osieku wpuszczania do kościoła i na plebanię obcego księdza. Otóż w listopadzie 1602 roku zmarł ksiądz Michael Denel, który został uznany za niekatolickiego. Aby sprawy się nie pogorszyły, zwłaszcza, że obawiano się negatywnego wpływu szlachty, probostwo miało być szybko obsadzone. Ale ani przełożona klasztoru w Lubomierzu, ani biskup z Ziębic (Muensterberga) nie potrafili rozwiązać tego problemu do roku 1606. Tuż po śmierci ks. Denel'a poproszono proboszcza z Gościsławia o tymczasowe objęcie duszpasterstwa w Osieku. Ponieważ obawiano się negatywnego wpływu ościennej szlachty, przełożona klasztoru chciała jak najszybciej obsadzić probostwo. Jakiś prezes przedstwaił matce przełożonej niejakiego ks. Daniela Poppe (jak się okazało niekatolika), lecz ona powołała się na upomnienie biskupa, by była ostrożniejsza przy akceptacji proponowanych kapłanów. Z tego powodu odrzuciła jego propozycję. Biskup posłał wówczas jednego księdza, na którego jednak razem z przełożoną klasztoru "poddani ze wsi za namową najbliższego sąsiada polowali zbrojną pięścią i zmusili do szybkiej ucieczki". Po tych wydarzeniach przybył do wsi następny kandydat, polecony tym razem przez przełożoną klasztoru. Po jego przemowie, większa część parafian zgodziła się go przyjąć, ale sąsiad Hans von Strachwitz był innego zdania; uważając się panem całej wioski, nie chciał katolickiego księdza. Wybuchł nowy konflikt. W proboszcza, którego następnie zaproponował książę Konrad z Ziębic, wierzyła matka przełożona. Jednak nie mogła dopuścić do jego obsadzenia, ponieważ biskup w tym czasie zapropoował zgodnie z jej życzeniem innego katolickiego księdza - Konrada Winklera. Kiedy on nie przybył do 12 listopada, okazało się, że winę za to ponosi parafia, "gdyż pozwolono Scholzowi, by przysposobił plebanię do zamieszkania, a władze kościelne otrzymały należną dziesięcinę." Tymczasem brat zakonny Grzegorz Strobelius - dominikanin, posłany przez biskupa, dzięki swym kazaniom zyskuję życzliwość parafian. Po kilku tygodniach biskup nie mógł dalej utrzymać brata na parafii, gdyż ten nie otrzymał od swego przeora pozwolenia na przebywanie poza klasztorem (28 lutego 1604 roku). Dopiero 29 maja 1606 roku dotarło pismo z konwentu dominikanów we Wrocławiu, że mnich pochodzący z tego klasztoru (Grzegorz Strobelius) jest oskarżony o kradzież i podejrzewany o sfałszowanie listu i pieczęci. Dalszy przebieg tej zagmatwanej sprawy nie jest znany.

Przypuszczalnie w czasie wojny 30-letniej (1618 - 1648) kościół parafialny został zniszczony, jednak nie istnieją o tym konkretne wiadomości. Zaprzeczeniem tego faktu może być wzmianka Zimmermann'a, który utrzymuje, żę osiecki kościół do 8 stycznia 1654 roku był w rękach ewangelików. Jest jednak to fałszywa wzmianka, bo Osiek przez cały czas był katolicki. W czasie wojen śląskich (około 1745 roku) świątynia została odbudowana w formie muru pruskiego pokrytego gontem. Jednak i ta budowla w późniejszym okresie uległa zniszczeniu.

Obecny kościół został wzniesiony w latach 70 - tych XIX wieku, w stylu neogotyckim. zbudowano go według planów niemieckiego architekta Happe'go, a ołtarze wg projektów mistrza cieśli Buehl'a. Poświęcenia kościoła i ołtarzy dokonał w roku 1890 biskup katedry wrocławskiej, wikariusz generalny Hermann Gleich (1875 - 1900). Wieża nowego kościoła została przyozdobiona z trzech stron gwiazdą Dawida - symbolem judaizmu. Wytłumaczeniem umiejscowienia gwiazdy jest legenda, która opowiada o pewnym Żydzie, który podczas budowy kościoła złożył wysoką ofiarę. Za otrzymane pieniądze przyspieszono prace budowlane. W podzięce za datek, wieżę kościoła ozdobiono symbolem jego wiary.

Tuż przed poświęceniem świątyni, na wieży umieszczono trzy dzwony, które były określane jako duży, średni i mały. Na Mszę świętą dzwoniły duży i średni. Dzwon mały rozbrzmiewał tylko wtedy, gdy mieszkaniec Osieka "zamykał na zawsze oczy". Dzwon ten nazywano "dzwonem śmierci". W wykazie zabytków z 1889 roku, podawany jest on ze średnicą 53 cm.. Z informacji Germańskiego Muzeum Narodowego wiadomo, że w czasie II wojny światowej, w ramach akcji zbierania surowców, zabrano w 1942 roku dzwon duży i średni. Dzwon średni pochodził z XVI wieku i przypuszczalnie wisiał już w kościele z 1745 roku. Dzwon ten przewieziono do Hamburga i tam najprawdopodobniej został zniszczony. O pochodzeniu dzwonu dużego niestety nic nie wiadomo. Obecnie na wieży znajduje się dzwon św. Józefa z roku 1926 oraz ufundowany przez tutejszą Ochotniczą Straż Pożarną w 1998 roku dzwon św. Floriana.

Ołtarze, wykonane w stylu neogotyckim, umieszczono w prezbiterium, nawach bocznych i ciemnicy. W takim samym stylu wykonano prospekt organowy. Początkowo w ołtarzu głównym miał się znajdować obraz przedstawiający św. św. apostołów Piotra i Pawła. Jednak od tego zamierzenia odstąpiono i umieszczono obraz przedstawiający Wniebowzięcie NMP. W lewej górnej niszy ołtarzowej umieszczono figurę św. Joachima - ojca NMP; w prawej św. Anny - matki NMP. W północnym ołtarzu umieszczono obraz przedstawiający św. Józefa z Dzieciątkiem Jezus. W ołtarzu południowym znajdue się obraz św. Jana Nepomucena, Niestety obecnie przykrywa go kopia ikony MB Kochawińskiej umieszczona w ołtarzu w 1957 roku. Z Osiekiem jest jeszcze szczególnie związany obraz MB Nieustającej Pomocy, przechowywany w jednym z domów. Ołtarz w ciemnicy przedstawia Jezusa w ogrodzie oliwnym. W kruchcie kościoła umieszczono płaskorzeźbę przedstawiającą Wniebowzięcie NMP. Jej wykonawcą jest włoski rzeźbiarz Cirillo dell' Antonio.

Podczas II wojny światowej kościół uległ niewielkim zniszczeniom. Ucierpiała głównie wieża, na której do dziś jest widoczny ślad pozostawiony po uderzeniu pocisku. W roku 1966 odnowiona została polichromia kościoła. Na szczególną uwagę zasługują namalowane na głównym sklepieniu wezwania z Litani Loretańskiej. W roku 1998, w związku z przygotowaniami do obchodów 800-lecia Osieka odnowione zostały tarcze zegarowe i mechanizm, dzięki czemu po długim okresie niemożności ponownie zegar na wieży osieckiego kościoła zaczął odmierzać mieszkańcom czas.

opr: Marek Mazur